Strony

28 kwietnia 2014

Pierwszy rozdział opowiadnia

Życie z nutką łez 

1

Siódma rano. Budzik wyje jak szalony. No cóż, trzeba wstawać, bo dzisiaj idę do szkoły. Strasznie mi się nie chce, ale nie mam wyboru. Włożyłam swoją ulubioną czarną sukienkę z ćwiekami i zeszłam na dół. Po śniadaniu wyszłam z domu i spacerkiem poszłam do szkoły. Dziedziniec był strasznie zatłoczony po same brzegi, więc postanowiłam wejść do środka nowego liceum. W środku było strasznie duszno, ale przynajmniej można było usiąść. Wypatrzyłam prawie pustą ławkę i usiadłam na niej. Obok mnie siedziała tylko jakaś brunetka. Postanowiłam do niej zagadać:
-Hej, nazywam się Liza Nelson. A tobie jak jest na imię?
-Cześć, ja jestem Lea Peterson. Miło mi Cię poznać.
Lea od samego początku wydawała mi się bardzo fajna, więc postanowiłam pogadać z nią trochę dłużej.
- Dlaczego wybrałaś to liceum?- zaczęłam- Ja osobiście kocham malować i postanowiłam rozwijać się w tym kierunku.
-Hmm... Ja też kocham malować, ale ta pasja zrodziła się dzięki mojej mamie, ponieważ ona maluje i strasznie chciałam być taka sama jak mama? A ty masz w rodzinie o takim zainteresowaniu?
- Niestety nie. Tato burzyła się nawet, że jak pójdę do plastyka to nie znajdę później pracy. Teraz na szczęście nie interesuje go moja przyszłość mogę spełniać swoje marzenia.
- Dlaczego tato się już tobą nie interesuje?
- Sama nie wiem jak ci to powiedzieć... Mój tato...
I w tej samej chwili wyszedł pan dyrektor i zwołał wszystkich na salę gimnastyczną. Straciłam z oczu Leę...


Przepraszam, że taki krótki ten rozdział. Niestety nie mam czasu, aby się rozpisywać. Gdy znajdę jeszcze chwilkę wolnego czasu napiszę dalszy ciąg pierwszego rozdziału. :-)

25 kwietnia 2014

Bez tytułu

Hejka. Co u was słychać, ja aktualnie mam wolne od szkoły, z powodu egzaminów. Za wszystkich trzecioklasistów mocno trzymałam kciuki. Mnie za dwa lata czeka to samo, ale jeszcze mam dużo czasu. Mam dla was bardzo smutną wiadomość. Wyczytałam, że Unia Europejska uchwaliła jakąś tam ustawę i w skrócie mówiąc: NIE BĘDZIE JUŻ MOŻNA SPRZEDAWAĆ ŻELKÓW !!! Do końca sierpnia, jeszcze będzie można je kupować w sklepach, ale od września wiele osób pewnie zatęskni za tymi słodyczami. Ja prawdę mówiąc uwielbiam wszelkiego rodzaju żelki i dla mnie jest to po prostu tragedia. Mam nadzieję, że jeszcze może zmienią zdanie, ale szybciej nie niż tak. Na wakacjach pewnie zrobię sobie mały zapas :-D

Teraz w każdej wolnej chwili siedzę z notatnikiem w ręku i piszę dalszą część opowiadania, którą podzielę się z wami w następnym poście. :-) W tych wolnych chwilach podjadam też sobie moje ulubione cukierki, czyli mini batoniki banty.

23 kwietnia 2014

Takie tam opowiadanie

Hejka. Przepraszam, że tak długo nie dodawałam posta. Nie miałam po prostu wolnego czasu i pomysłu. No ale w końcu trzeba znaleźć wolną chwilę. Od dzieciństwa lubiłam pisać najróżniejsze opowiadania. Gdy je teraz czytam, śmieję się sama z siebie. Jakiś czas temu wpadłam jednak na fajny pomysł i nie mogę dłużej już go ukrywać. Chcę się podzielić z wami moim opowiadaniem, jeśli wam przypadnie do gustu to z chęcią będę dodawać kolejne rozdziały. A oto te opowiadanie:

Życie z nutką łez


Prolog



      W końcu uwolniłam się od tego durnowatego życia. Dlaczego było ono takie do bani? Układało mi się jak w bajce; miałam chłopaka, przyjaciółkę i kochających rodziców. Wszystko jednak legło w gruzach. Moja przyjaciółka zaczęła flirtować z moim chłopakiem, a ten zamiast to lekceważyć zaczął odpowiadać tym samym. Gadałam z nim i myślałam, że on będzie żałował swoich czynów. Myliłam się jednak. Zerwał za mną i zaczął chodzić z moją, teraz już byłą przyjaciółką. Znienawidziłam ich obu i nie mogłam zrozumieć dlaczego oni mi to zrobili. No ale trudno jakoś trzeba żyć dalej. Do moich wszystkich zmartwień doszedł jeszcze rozwód rodziców. Ojciec znalazł sobie kochankę i przestałam go obchodzić. Właściwie to nienawidziłam mojego tatę. Mama musiała harować jak głupia, a on sobie siedział w domu przed telewizorem, albo chodził do kasyna. Nieraz prawie przez jego głupotę nie zbankrutowaliśmy. Teraz gdy wyjechał gdzieś daleko od nas, nie musimy się martwic z mamą o kasę. Mama jednak załamała się po rozwodzie. Rozmawiałam z nią jednak dużo i jakoś się z tego pozbierała. Poznała nowego faceta, który był bogaczem. Ten jej nowy- Fred to całkiem spoko gość, a Laura- moja mama jest w końcu szczęśliwa. Przenieśliśmy się do jego domu w Londynie. Mama planuje z Fredem nawet ślub. Może i dobrze, że ojciec znalazł sobie tą kochankę, bo teraz nie musimy się martwić o naszą przyszłość. Został już tylko tydzień do rozpoczęcia roku szkolnego. Trochę nie mogę się już doczekać, a trochę się obawiam, że nie znajdę znajomych i co najważniejsze przyjaciółki.....


Co myślicie o tym opowiadaniu, swoje opinie zostawiajcie w komentarzu. :-)

15 kwietnia 2014

Filmy

Hej, przepraszam was bardzo, że nie dodawałam żadnego nowego posta. Nie miałam jakoś wolnej chwili. Na szczęście jutro już ostatni dzień w szkole, strasznie z tego powodu się cieszę. Mam już dosyć tej ciągłej nauki i marzy mi się odpoczynek. Ogólnie nie mam teraz przyjemnych zajęć, bo muszę sprzątać z częścią mojej klasy strych w szkole. Wszędzie wiszą  pajęczyny i strasznie jest tam dużo kurzu, no ale jakoś to trzeba przemęczyć. Oglądaliście może wczoraj film pt. ,,Pasja", bo ja tak. Naprawdę strasznie mi się podobał. Niestety gdy Jezus szedł już z krzyżem musiałam wyłączyć telewizor. Dlaczego? To był bardzo realistyczny filmy i muszę się przyznać że miałam łzy w oczach i aby się totalnie nie rozkleić skończyłam oglądanie, ale za jakiś czas pooglądam go do końca. A wy co myślicie o tym filmie? Wszystkich, którzy lubią czytać opowiadania, zapraszam na bloga mojej przyjaciółki klik
A oto jeszcze kilka zdjęć:





10 kwietnia 2014

Moje zainteresowania

Hejka, każdy ma swoje najróżniejsze hobby. Ja kocham po pierwsze prowadzić bloga, czytać książki, rysować, robić zdjęcia i zakupy. Dzisiaj jednak napiszę coś więcej o rysowaniu. Uwielbiam malować,rysować, szkicować i to wszystko co jest związane z plastyką. Z kąt ta pasja? Nie wiem, może dlatego, że mój wujek jest z zawodu malarzem. Oto parę moich rysunków:




08 kwietnia 2014

Schopping

Hejka, wczoraj wybrałam się na małe zakupy. Z butów, tych elegantszych miałam tylko baleriny, bo reszta butów jest już na mnie za mała. Postanowiłam więc kupić sobie nowe. Kocham szpilki, a szczególnie buty na koturnie, są one wygodne i ładne i co najważniejsze nie bolą nogi po długim chodzeniu w nich, w przeciwieństwie do szpilek są fajniejsze. Wybór nie był taki trudny, najbardziej trudne było wybranie koloru, między brązowym, kremowym, a czarnym. Czarny kolor od samego początku odrzuciłam, ponieważ mam czarne baleriny. Już nie mogę się doczekać czwartku i piątku, ponieważ u mnie w gimnazjum będą rekolekcje i nie trzeba będzie się uczyć. Ja mam już dosyć tej szkoły, nie chce mi się strasznie siedzieć nad tymi książkami, no ale do wakacji już nie zostało tak wiele czasu, więc muszę jakoś wymęczyć. A oto parę fotek nowo zakupionych butów:



05 kwietnia 2014

Mała sesja

Hejka, ostatnio pogoda była wprost wspaniała. W czwartek niestety była burza, ale bardzo łagodna. Dzisiaj też już nie jest takie ciepło jak wczoraj, ale nie ma co narzekać. Wczoraj korzystając ze słonecznego dnia, postanowiłam porobić parę zdjęć.







02 kwietnia 2014

Moje pupile

Hej, wiosna zagościła już u nas na dobre. Słonce świeci i miło wyjść sobie na spacer, a jeszcze milej zabrać ze sobą pieska. Ja mam dwa pupile, jedna to Pusia, a jej powiedzmy ,, syn " Miki. Kocham zwierzęta wszelkiego rodzaju, zaczynając od koni, a kończąc na myszach. Zapewne wiele osób boi się tych małych gryzoni, ale ja uważam, że są one uroczymi stworzonkami. Pewnego, mój kot niósł mysz, na szczęście żywą. Podbiegłam do niego, a on przerażony puścił myszkę i uciekł. Wzięłam te małe zwierzątko, nazwałam je Rózia, i miałam ja przy sobie jakiś tydzień. Wiedziałam, że nie jest to najlepszy pomysł, zwłaszcza  że moja mama panicznie boi się mysz. Wypuściłam ją, aby mogła sobie żyć w spokoju, nie było to takie łatwe bo polubiłam bardzo Rózię. A oto parę fotek moich psiaków.
Ps. jak coś to nie zwracajcie uwagi na datę bo jest ona niepoprawna :)